Lidl i Biedronka planują uruchomienie sprzedaży internetowej

Handel w internecie rośnie z roku na rok. Potęgę internetu i jego możliwości doceniło już wiele supermarketów, hipermarketów czy sklepów specjalistycznych, które zajmują się sprzedażą konkretnych typów produktów spożywczych. Do tego grona mają w najbliższym czasie dołączyć dwa najpopularniejsze dyskonty w Polsce – Lidl i Biedronka. Już na początku 2016 r. pojawiły się pierwsze doniesienia o planach uruchomienia sklepów internetowych przez te sieci.

Powód zmian

Głównym celem otwarcia sklepów internetowych ma być oczywiście dalszy rozwój firm oraz dostosowywanie się do potrzeb klientów. Coraz więcej klientów decyduje się na zakupy w internecie. Najważniejszą zaletą jest tu oszczędność czasu poświęcanego na zakupy. Znika konieczność dojazdu, czas poświęcony na wyszukanie osobiste produktów czy oczekiwanie w kolejce do sklepowej kasy. Wielu klientów podkreśla niewątpliwą wygodę sprzedaży internetowej. Objawia się ona łatwiejszą formą przeglądania asortymentu sklepu, możliwością zapłaty bezgotówkowej czy ewentualną dostawą do domu. Zakupy w sieci najczęściej są dokonywane przez kobiety między 25 a 45 rokiem życia. Dużą grupę klientów stanowią również osoby starsze. Jest to przyszłość handlu i sklepy muszą się przystosować do nowych warunków rynku i zmiany trybu życia swoich klientów.
Innym powodem jest kwestia czysto materialna. Większe sklepy chcą uniknąć płacenia części podatku od sprzedaży detalicznej. Handel internetowy ma być od niego zwolniony. Zdecydowanie przyśpiesza to wejście na rynek wielu firm i marek.

Etap wprowadzania zmian

Zarówno Lidl, jak i Biedronka nie potwierdziły oficjalnie swoich planów uruchomienia sprzedaży internetowej. Deklarują one zainteresowanie tematem, ale żadne konkretne decyzje nie zapadły. W przypadku Biedronki, prace nad uruchomieniem sklepu internetowego są podobno na na bardzo zaawansowanym etapie. Lidl natomiast prowadzi już sklep internetowych na terenie Niemiec, a ostatnio podobny uruchomił w Belgii. Asortyment sklepu internetowego ograniczony jest jednak do artykułów przemysłowych. Czas pokaże, czy plany obu dyskontów zostaną wcielone w życie w najbliższej przyszłości.

Sprzedaż internetowa innych sklepów

Inne sieci handlowe coraz częściej decydują się na uruchomienie swoich sklepów internetowych. W Polsce swoje sklepy internetowe posiadają Piotr i Paweł, Tesco, Auchan, Intermarche czy Carrefour. Model sprzedaży jest zróżnicowany, a sklepy decydują się na wprowadzanie nowych opcji.
Sieć delikatesów Alma, oprócz standardowego e-sklepu, na terenie Warszawy testowała lodówkomaty, czyli automaty ze świeżą żywnością i mrożonkami. Lodówkomaty są podobne w swoim działaniu do paczkomatów. Klient wybiera czas i miejsce dostawy zamówionych produktów. Była to ciekawa forma realizacji zakupów internetowych. Niestety sieć sklepów Alma nie wytrzymała próby czasu i w 2016 r. ogłosiła swoją upadłość.
Intermarche zdecydował się na na model „zamów i odbierz”. Polega on na tym, że zakupy są dokonywane w sklepie internetowym, a następnie zamówienie jest odbierane w wybranym sklepie stacjonarnym. Nie ma tu opcji dostawy do domu zakupów przez kuriera.
Carrefour uruchomił swój sklep internetowy, jednak jego asortyment, tak jak w przypadku Niemieckiego sklepu Lidla, obejmuje jedynie artykuły przemysłowe. Kolejnym ograniczeniem jest też teren dostawy, gdyż e-sklep Carrefour swoim zasięgiem obejmuje jedynie okolice Warszawy. Planowane jest rozszerzenie zasięgu na teren całego kraju. Rozważana jest również możliwość wprowadzenia żywności do oferty sklepu internetowego.
Jak widać, inne sieci sklepów nie próżnują w dziedzinie handlu internetowego. Biedronka i Lidl muszą się śpieszyć, jeśli chcą dogonić konkurencję na tym polu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *